środa, 15 maja 2013

Integralna koncepcja osoby ludzkiej

Człowiek to całość. Duch, umysł, ciało. Te 3 sfery oddziałują na siebie wzajemnie. Najważniejsza z nich to duch, bo on jest nieśmiertelny. Z punktu widzenia logiki opłaca się postawić na ducha, czyli żyć duchem. O tym mówi Jezus. I pokrywa to się z logiką. Umieramy, każdy z nas umrze i umysł i ciało oraz ich produkty w postaci zgromadzonych aktywów zostają. Doktoraty, to wszystko niknie. Zostaje duch i wieczność. Wieczność jest sferą, której nasze małe umysły nie pojmują, bo mają małą pojemność. Św. Paweł postawił w swoim życiu na jedną kartę. I to jest życie. Ten świat to drugi biegun i on sam z siebie jest skazany na klęskę. Pierwsi chrześcijanie nie akumulowali, żyli Duchem Świętym i jakoś żyli. Uważam, że da się tak, choć bardzo niewielu ludzi stać na to. Głównie z powodu barier w psychice i lęku egzystencjalnego. Św. Piotr szedł po wodzie, zaczął tonąć, kiedy zabrakło mu wiary. Ale i tak go podziwiam, że zaczął iść po tej wodzie. Gdyby mi powiedział Jezus - chodź do mnie po wodzie, powiem szczerze, zacząłbym iść, ale pewnie szybciej niż św. Piotr spękałbym. WIARA...brakuje nam wiary. Kiedy modlimy się, to przeszkadza nam rozum. Rozum mówi - zobacz to nie jest możliwe, przecież to prawa fizyki, to absurd o co ty prosisz, to jest niemożliwe. A Jezus mówi - WIARY! ODWAGI! My mamy prosić o rzeczy NIEMOŻLIWE. No bo jak będziemy prosić tylko o rzeczy mieszczące się w prawach fizyki, to jaka to wiara...?! Jezusowi nie podoba się, że ludzie proszą o mało. I dlatego premiuje tych, co proszą o bardzo dużo. Jak dziecko, ufaj. Jezus nie raz pokazał mi i to z humorem, że wysłuchuje modlitw o rzeczy niemożliwe!!! Pokazał to sprytnie i namacalnie oraz z humorem!!! Zobaczyłem jak mały jest mój rozum.Paweł Juś

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz