piątek, 31 maja 2013

WIDZIAŁEM ORŁA

ORŁA ! ! ! Z odległości 30-40 m. Ryszard Krauze za widok orła sam na sam z tak bliska, orła siedzącego na barierce i patrzącego na mnie jak maszeruję pod górę przez 50 sekund a potem spokojnie rozpościerającego skrzydła i wznoszącego się dałby na pewno 3000 000 PLN. Pan Bóg dał mi to gratis jak i resztę. Tak jak pisze Norwid - Przez to wszystko do mnie przemawiałeś Panie. Powiedzcie mi czy jest coś piękniejszego jak rano wstać w Komańczy, wsiąść na rower i pod górę i piłować do utraty tchu a potem dokładnie na przejściu na samym szczycie w Radoszycach jeszcze po polskiej stronie ujrzeć Królewskiego Ptaka. Nie w Kanadzie czy Rumunii ale tu w Polsce. Nie na niebie gdzieś daleko, ale o tak Ptak siedzi i patrzy na mnie a ja na niego, potężny!!! Z Radoszyc jest ostry zjazd w dół na Słowacką stronę, jedzie się z 10 ok, rower na luzie musi być wyhamowywany, osiąga prędkość nawet do 100 km/h! Zatem trzeba mieć bardzo dobre łożyska, hamulce i opony no i tyle nie grzać. Potem tylko 90 km przez Słowację i witają was Węgry i ich dobre wina.Paweł Juś

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz