środa, 15 maja 2013

Wieczór to ulubiona pora odwiedzin Ducha Świętego

Przychodzi do nas wieczorem. Rusza naszymi ciałami. Za chwilę będę się modlił. Duch Święty lubi tak około godz. 22. Normalnie z Nim rozmawiam, jest Bogiem a zarazem przyjacielem. Trochę to dziwne, bo tu ja Pawełek a tu Bóg. Pobożność do Ducha Świętego kuleje w Polsce, zauważył to nawet Jan Paweł II na spotkaniu z młodzieżą. Ludzie jakby bali się Go, może boją się, że wylądują u Zielonoświątkowców, mogą mieć takie skojarzenia. Duch Święty chce z nami obcować. Sex małżonków może być modlitwą, mało ludzi to wie, bo są do tyłu, małżeństwo to nie spotkanie dwóch ciał, ale dwóch dusz i potem ten duchowy aspekt przekłada się też na ekspresję czyli współżycie, dlatego sex katolików, ten prawdziwy jest najlepszy na świecie, bo ma charakter duchowy i nie że facet spuści się, ale żona doznaję orgazmu a w Polsce mało kobiet doznaje orgazmu, nawet tzw katolików, bo nie modlą się i są ego, brakuje Ducha Świętego. Ludzie uważają, że dobre współżycie to 80% sukcesu, padam ze śmiechu i to mówią często osoby, które mają duży staż i chodzą do kościoła. Małżeństwo to duchowa relacja i tak rozumiane daje dobry sex a nie odwrotnie. Od tej duchowej relacji zależy czy oddadzą się sobie też w aspekcie fizycznym. Świat tego nie zna, ja też tego nie dowiedziałem się od krewnych, to wyczytałem i potem osoby specjalizujące się w seksualności katolickiej potwierdziły mi to. Odmawiajcie Różaniec, Maryja jest Oblubienicą Ducha Świętego, to ulubiona modlitwa Jana Pawła II. Ważne, aby modlić się sercem a nie klepać jak babki.Paweł Juś

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz