Paweł Juś wyłączył komentarze na swoim blogu? Skomentuj tutaj!
Paweł Juś skasował wpis ze swojego bloga? Znajdziesz go tutaj!
środa, 29 maja 2013
20 000 % na SPÓŁCE - science fiction czy rzeczywistość...
Stalprodukt spada i będzie spadał dalej, piszę o nim, bo to już spółka przepalona. Gdyby nadawała się do zainwestowania, to tematu bym nie dotykał na forum. Wiedza kosztuje i jest dla inwestorów ściśle współpracujących oraz już mniej dla luźniej, ale na pewno nie dla reszty. Stalprodukt będą kupować, bo "spadł", ale będzie spadał dalej nawet do 1 zł.20 000% prawie tyle można było zarobić na akcjach spółki. Proszę mi powiedzieć czy znacie większe stopy zwrotu. To zasięg teoretyczny, ale w realu dało się wyciągnąć te 500 - 700% czy nawet na rozdzielonym kapitale po redukcji na poziomie 500% zysku, na części, która została nawet 1500%. Załóżmy nawet 20 tys zł. i robimy 1000%, nie mówię już 10 000 czy 20 000% ale 1000% a 20 tys.zł to nie są pieniądze i mamy 200 tys. zł, to już coś jest. Ile razy informatyk musi się nastukać na klawiaturze czy naskręcać komputerów, aby tyle zarobił, ile plomb musi wstawić Pani dentystka etc. Mówimy o 20 tys.zł a jak ktoś kładzie więcej...kosmos, dlatego uważam, że obecnie mając wiedzę da się znacznie więcej zarobić na giełdzie niż poza. Mając wiedzę, mam ją, skromnie, ale nie pieniądze i tu spotykam się z tymi, co je mają. Wiadomo, że młody facet nie będący w sitwie czy klikach i do tego uczciwy nie ma kasy, ale ma wiedzę, która jest najcenniejsza. Nikogo nie namawiam, każdy ma wybór. Jeden woli trzymać w skarpecie i patrzeć jak korodują, inny w ziemi, która tanieje, jeszcze inny łudzić się, że brylant da zysk. Marzyć każdy może.Widzę a także szukam podobnych spółek, które w przeciwieństwie do przepalonego trupa, dadzą zysk. Kupię je sam oraz kupię tym, którzy współpracują ściśle, czyli od 100k w górę i ja mam z zysku 30%. Na pewno nie podam ich w analizach za śmieszne pieniądze, wiadomo, ktoś może próbować cwaniakować i deklarować 20-60 tys a mieć setki i próbować oszukać, dlatego od 100k i 30% dla mnie, to logiczne, ta grupa...W SWOIM CZASIE, bo jeszcze nie teraz, będzie miała to zakupione i nawet nie będzie wiedzieć, że to spółki tysięczniki, aby nie dokładała poza rachunkiem. Jasne zasady. Kiedy ja mam 30% z zysku, to wtedy opłaca mi się pociągnąć. Kiedy inwestor płaci mi 1,5k, to owszem dam mu zarobić, ale adekwatnie do ceny analizy. Ne inaczej. Rozumiem, że nie każdy ma 100k w gotówce i dlatego może kupić analizę, ale też wtedy mniej zarobi, bo tam tych spółek nie ma. Pierwsza przyczyna to nie mam z tego zysku poza mikroceną analizy a druga to taka, że jest pokusa dokładania, dzielenia się z osobami trzecimi a dociążony papier nie idzie do góry. Mnie nie oszuka. Jak zauważyliście mam kilka telefonów, to nie przypadek, życie na podsłuchu jak za STASI;) Nie raz po rozmowie ktoś kupować walory, o których rozmawialiśmy, nie wiedząc, że robię co jakiś czas dezinformację ustaloną wcześniej z inwestorem. Kilka serwerów, rachunki na inne nazwiska, a po to, aby maklerka nie kradła. Do tego ruchy pozorowane. Przyjemne z pożytecznym. Każdy ma wybór, może uznać to co piszę za bajkę, może racjonalnie współpracować, może kupić ziemię, po której biegają zające.Paweł Juś
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz