środa, 15 maja 2013

Bycie kawalerem - piękny dar od Pana Boga

Którego wielu mi zazdrości, ale ciężko im się przyznać. Ludzie nie rozeznają na drodze duchowej, na modlitwie, ale idą za popędami i zawsze na początku jest fajnie a potem...jak na telenowelach-;) Duch Święty mnie prowadzi i póki co cieszę się jedną z lepszych opcji. Wielu chciałoby cofnąć zegarki, ale już się nie da, dziecko za ścianą ryczy, teściowa chrapie a żona ma okres-;) A miało być tak pięknie. Natrzaskali dzieci i teraz pretensje do Pana Boga, że im ich nie nakarmi. Trzeba było myśleć wcześniej - tyłek to nie jest zabawka a Pan Bóg dał też instrukcję obsługiwania pupy. Jak świat stary, to nie wiem, może 1% ludzi powiedział - o to jest to. A reszta? Na początku fajnie a potem...jak na telenowelach-;) Pan Bóg schował mnie w swoim kołczanie i tego wielu mi zazdrości, że jestem Jego pieszczochem. Każdą dziewczynę mogę mieć, ale wolę, aby prowadził mnie Duch Święty, mój Słodki Przyjaciel.Paweł Juś

2 komentarze: