czwartek, 6 czerwca 2013

Jeżeli nie giełda, to co...

Policzmy - czas pracy, stopa zwrotu. I niech każdy sam sobie odpowie.nieruchomości? zdecydowanie przeszacowane, zwłaszcza na Zachodzie Europy włącznie z Norwegią i Danią. Mało płynne, iluzja "bezpiecznej inwestycji"firma? większość firm stoi w miejscu, kręcą się po policzeniu kosztów i strat oraz czasu trwania amortyzacji sprzętu wokół własnej osi. 80% firm zniknie z powierzchni ziemi.wolne zawody? Bicie piany już czas zakończyć. Adwokaci, radcowie prawni, doradcy podatkowi szukali ciepła a czeka ich druga Jugosławia, walka o klienta, słowa mojego kolegi prawnika. Zlecenia są z układów a z ulicy przyjdzie babcia napisać testament, niesmaczne, nudne i mało efektywne. polityka? Pieniądze tam są, ale i chętnych po nie coraz więcej a pieniędzy coraz mniej. Ci, co poszli w politykę, są przegrani, każdy jeden, nikt tam nie jest szczęśliwy.zamówienia publiczne? smarowanie a to szczęścia nie daje, poza tym kończą się wiele spółek czeka upadłość.kartele? czym to się różni od kradzieży? taki pieniądz nie cieszy i też zaczynają kuleć.lichwa? tak jak wyżej - szczęścia nie buduje się na cudzym nieszczęściu. Banksterzy zaczynają to rozumieć, smutne buzie jak w świecie polityki. narkotyki? tu zdecydowanie większa stopa zwrotu niż na giełdzie! ale to promocyjny bilet do piekła i problemów już na ziemi. Odradzam.Jeżeli nie giełda, to co...Po policzeniu kosztów, amortyzacji, pracy, zdrowia sami zobaczycie, że nie ma jak u Pawła Jusia.Paweł Juś

1 komentarz:

  1. Dobrze dobrze Pawel Jus sam cos zarób na tej gieldzie :) Bo jak na razie to zarabiasz na oszukiwaniu i naciaganiu innych.

    OdpowiedzUsuń