środa, 5 czerwca 2013

SKUTECZNOŚĆ

Inwestorzy porównywali i sami mogli zobaczyć. Co szokuje w wynikach, to fakt, że najgorsze osiągali współpracując z instytucjami i maklerami. Nieco lepsze sami. Inwestor dopiero jak się sparzy a potem da mu się zarobić, to widzi, że to nie są bajeczki. Dynamika giełdy przerasta wielu, którzy podchodzą statycznie. A to jest rzeczywistość dynamiczna, to nie jest informatyka czy matematyka czy kodeks, ale dynamiczny żywioł. Istnieje pewna prawidłowość, że zdecydowana większość na giełdzie ma być przekonana o własnej sile i żyć przeświadczeniem, że dadzą radę. I to gubi tysiące inwestorów czytających mnie teraz, ale taka jest prawidłowość i te poszczególne jednostki tworzące masę i nie mające tej świadomości, że nią są, mają tracić. Może stąd w ludziach tyle frustracji i nie zrozumienia, że ktoś może zarabiać. Widzę po telefonach, że dzwoniący dalej chcą tracić-;) Tylko osoby inteligentne mogą to, co tu piszę, zrozumieć i sięgnąć po pomoc.Paweł Juś

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz