Paweł Juś wyłączył komentarze na swoim blogu? Skomentuj tutaj!
Paweł Juś skasował wpis ze swojego bloga? Znajdziesz go tutaj!
czwartek, 6 czerwca 2013
Z wizytą u Serbów Łużyckich
Autostrada od Wrocławia całkiem niezła, ważne, że bezpłatna, po rozwidleniu i odbiciu na Zgorzelec mały ruch. Przecinamy Nysę Łużycką. Po drodze Budziszyn. Znany nam Polakom z Pokoju w 1018 r, kiedy to Chrobry pokonał Marchię. Dzisiaj w Budziszynie zaledwie kilka % to Serbowie. Natomiast już nieco dalej jest ich całkiem sporo. Zajeżdżamy do Chrościc - niem. Crostwitz. Specjalnie w zwykły dzień. Architektura niemiecka, po kulturkampf niewiele zostało z kultury Serbów. Podchodzę do kościoła, jest tablica, był tu Jan Paweł II, jeszcze jako Kardynał tuż przed wyborem na Stolicę Apostolską. Dalej szlakiem Wojtyły, kilkaset metrów i pomnik polskich żołnierzy poległych w 1945, tu Wojtyła oddał im hołd i modlił się za nich. Oglądamy zabudowania, z jednego wyskakuje młody Serb i zaprasza na piwo. Rozmawiamy po polsku, język serbski w wersji czy to dolnołużyckiej czy górnołużyckiej jest bardzo podobny. Opowiada o swoim życiu, koledzy włączają się do dyskusji. Tradycyjnie też o dziewczynach, podobne problemy tam co i u nas. Skarżą się chłopaki z Łużyc. Serbowie Łużyccy zostali prawie doszczętnie jako naród zniszczeni przez Niemcy. Wspominał o tym poseł PiS Pan Artur Górski. Chcieli nawet przyłączyć się do Polski. Serbia na Bałkanach wzięła się z migracji Serbów z tych terenów.Paweł Juś
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz